Piękny dzień, jesienny, listopadowy…… bla bla , bla. Słońce świeciło ale piździało jak w kieleckim. 5 min na dworze, a żonce smarki z nosa długości 3 metrów wychodziły. Jedyna odporna na chłód to Emilka. Nie wiem jak to robi, bo chuda jak patyk, same kości. Można by rzec, że tłusta jak żyłka na wędce ;] [...]
Archiwum z Listopad 2011
Las jesienią
Opublikowany w emilka Listopad 19, 2011 | Zostaw Komentarz »