Wczasy, wczasy i po wczasach. Jak widać ekipa była mocna. Każdy uzbrojony w pampersy i bepanthen. Drużyna dziewczynek nie do pobicia. Na każdego faceta przypadało po dobre 2,7 towaru na wredne kobietki .
Pogoda nas lekko “olała ”
ale i tak połowę wczasów można było się opalić i wykąpać w naszym gorącym polskim morzu.
Co wiemy nowego? Wiemy już że nasza najmłodsza latorośl nie znosi kamyczków na plaży i śmieci w postaci petów, bo usilnie chciała się ich pozbyć wkładając je do buzi. Za to uwielbia wszelkiego rodzaju samowolki, np. wspinaczkę i ucieczkę po schodach.



















































