Zdarza się, że przy zabawie z partycjami na których są systemy w pewnym momencie wyskakuje mało lubiane okienko

Oznacza to, że na własną prośbę usunęliśmy plik boot.ini lub przypadkowo został uszkodzony zawierając złe wpisy.
Przystępujemy do reanimacji komputera.
Wkładamy płytę Windows XP do napędu i uruchamiamy z niej komputer (bootujemy) . Uruchomi się znany instalator. Czasami potrzebne będą sterowniki SATA , ale to już zawarte w innym poradniku (Integracja Service Pack i sterowników SATA z XP) .
Dochodzimy do pierwszej planszy w której wybieramy R (…….przy użyciu Konsoli odzyskiwania)

Wybieramy numer instalacji windows, zazwyczaj 1, którą chcemy naprawić.

Na zapytanie o hasło administratora klikamy Enter , o ile ktoś nie był zabawny i nie wstawił hasła .
Wpisujemy bootcfg /list i generalnie nie powinno się nic nam pokazać.

Chwila prawdy
Na pytanie ?Czy dodać do listy rozruchu? wstawiamy T

Identyfikator , tu akurat możemy sobie wpisać co nam wyobraźnia poda. Ja wpisałem “winda“, później ta nazwa się przyda.

Kolejny monit o opcje ładowania. Można to spokojnie pominąć i dopisać później jak już będziemy mieli system na nogach. Dla bardziej wytrwałych wpiszcie /fastdetect i enter

To prawie koniec. Wystarczy wyjąć płytę z napędu i z restartować komputer.
Teraz przydaje nam się wcześniejsza wyobraźnia, bo dokładnie wiemy która to nasza sprawna instalacja (podświetlone na screenie)

Komputer uruchomiony , windows odpalony. Otwieramy plik boot.ini na C:\ .
Usuwamy zbędny wpis (podświetlony) i zapisujemy plik.

Po restarcie nie będzie już zapytania o wybór systemu.
