Dzisiaj Emilka była na swoich pierwszych zawodach pływackich. Stresa miała że hoho
. Już bywała na zawodach ale jakieś biegi i takie tam. Tym razem szuwarek miał pokazać co potrafi. No i właśnie, miała to dobre określenie, bo tatuś zapisał ją na deskę na brzuchu a Pan Czarek …. raczej czaruś sraluś, typ jeden, zapisał ją na deskę na plecach. Napomknę tylko, że pływała w ten sposób tylko raz w życiu. Ten czaruś miał farta, że stał po drugiej stronie basenu, inaczej miałby
. Ale i tak mu powiem co myślę. W przyszłą środę, będzie małe wejście smoka
.
Emilka zajeła zaszczytne 6-te miejsce, na 6 startujących.
Gdyby nie ten czarodziej czaruś pewnie byłaby 2-ga może 3-cia. Ważne, że jest medal, może nie złoty ale jest.











no to trzymamy kciuki!!!1 za 1-pokaż tatuś co potrafisz;)
Emilka na następnych zawodach bedzie lepiej !